Bloog Wirtualna Polska
Są 1 212 972 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS



Zapraszam na Forum Ks. Marka Bałwasa

www.forum.dobreprzeslanie.pl


________________________________________________________________

Ks. Jana Twardowskiego rozważania na... XIV Niedzielę Zwykłą.

niedziela, 03 lipca 2011 16:18

"W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.  Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie»." (Mt. 11, 25-30)

 

"Wysławiam Cię, Ojce, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom".

Wyraz prostak jest obraźliwy, zaś w wyrazie prostaczek kryje się pobłażliwość. Czy nie lepsze byłoby dawne tłumaczenie: "[...]objawiłeś je maluczkim"?
Są dwa rodzaje maluczkich.
Maluczki, czyli taki, który nic nie wie o Bogu, niczego nie rozumie, ale chce wiedzieć. Jest gotowy i chłonny przyjąć wiarę w Boga, jak dziecko bardzo spragnione miłości.

Maluczki, ktoremu Bóg dał rozum. Jest wielkim profesorem, ale zachował czyste, ciche i pokorne serce. Maluczki wielki uczony, który wie, że Bóg jest większy od ludzkiej wiedzy o Bogu. Święty Tomasz z Akwinu powiedział, że to, co pisał, jest tyle warte, ile wiązka słomy. Pokora wielkiego teologa. Nie był pewnie, że wszystko wie i nie zasłaniał sobą Boga.

Podziwiajmy Pana Boga za to, że swoje prawdy objawia maluczkim.


Podziel się
oceń
2
1

Tylu zabrało głos... (7) | Powiedz coś...

Ks. Jana Twardowskiego rozważania na... XIII Niedzielę Zwykłą.

poniedziałek, 27 czerwca 2011 20:01

"«Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.  Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody»." (Mt 10, 37-42)

 

"Syn Człowieczy jest Panem szabatu" (Łk 6,5). "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem" (J 14,6). "Każdy, kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki" (J 11,26). "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien" (Mt 10,37).

Niezwykłe słowa! Tak mógł mówić tylko Bóg albo szaleniec.

Jezus zawsze miał wielkich wrogów. Najpierw wrogowie udowadniali, że On w ogóle nie istniał, potem, że był postacią historyczną. Wreszcie starali się umniejszyć Jego cuda i działalność. jednak nie pojawił się żaden poważny naukowiec ani pseudonaukowiec, który by mówił o Jego szaleństwie - byłby to najłatwiejszy argument dla wrogów. Jezus był jednakże człowiekiem tak logicznym i tak wielkim myślicielem, osobowościa na tyle przeźroczystą, że podobna argumentacja w ogóle się z Nim nie łączy.

Dlatego, kiedy czytamy wybrane z Ewangelii i przytoczone słowa, może nas przejąć dreszcz. Odkrywamy, że spotykamy się z Jezusem i Jego bóstwem.

 


Podziel się
oceń
1
0

Tylu zabrało głos... (13) | Powiedz coś...

Prayer of St. Martin of Tours.

poniedziałek, 27 czerwca 2011 19:30

Lord, if Your people still have need of my services, I will not avoid the toil. Your will be done. I have fought the good fight long enough. Yet, if You bid me continue to hold the battle line in defense of Your camp I will never beg to be excused from failing strength. I will do the work You entrust to me. While You command, I will fight beneath Your banner.

Amen.

 

St. Martin of Tours, Patron of Soldiers, Pray for us!


Podziel się
oceń
4
0

Tylu zabrało głos... (6) | Powiedz coś...

Ks. Jana Twardowskiego rozważania na... Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.

niedziela, 05 czerwca 2011 22:57

 

"Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił.  A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.  Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»." (Mt 28, 16-20)

 

Jezus, kiedy po raz pierwszy powiedział uczniom o tajemnicy Trójcy Świętej, niczego im nie tłumaczył. Słowa o wewnętrznym życiu Boga były dla nich na pewno niezrozumiałe; mimo to poszli w świat głosić prawdę o Bogu. Objawionych słów nie zrozumieli, ale może po raz pierwszy przeżegnali się" W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Potem zaczęto badać tajemnicę Boga i tłumaczyć z hebrajskiego na grekę, z greki na łacinę, tam i z powrotem, dotykać piórkiem teologa, wpatrywać się przez szczeliny do dna. Niektórzy widzieli tylko łamigłówkę nieczytelnych słów. Tymczasem tajemnica okazała się potężnym cudem. Uczniowie, którzy nawet własnym językiem słabo się posługiwali, prostaczkowie w ówczesnym kulturalnym świecie, ochrzcili wszystkie narody. Dzisiaj i białe, i czarne, i żółte ręce żegnają się znakiem Trójcy Świętej. Po wielu wiekach i nas na chrzecie dotknięto znakiem Trójcy. W Jej imię przebaczają nam grzechy, błogosławią miłości, żegnają na wieczność. Znak, który czyni tyle dobra dla duszy.

 


Podziel się
oceń
1
0

Tylu zabrało głos... (6) | Powiedz coś...

Vivas in Christo mea anima candida...

wtorek, 31 maja 2011 22:08

 

31. maja 2009 roku biskup włocławski Wiesław Mering udzielił święceń kapłańskich Ks. Marcinowi Marendziakowi...

 

Dziś mijają dwa lata od tamtego jakże wzniosłego i radosnego wydarzenia.

 

Trudno się jednak cieszyć...

Ks. Marcin nie doczekał rocznicy swych święceń, ani tej, ani poprzedniej. Nie doczekał nawet swego pierwszego kapłańskiego święta...

 

Marcinku...

Przepraszam, chciałam żeby to wyglądało inaczej... Chciałam napisać o Tobie coś więcej, napisać jakim byłeś wspaniałym człowiekiem, ale nie potrafię... Wybacz mi, ale po prostu, zwyczajnie i po ludzku... nie umiem...

Wiem, że jesteś teraz z Jezusem... no nie, nie wiem, wierzę...
Wierzę, ze jesteś szczęśliwy z Tym, którego ukochałeś, któremu poświęciłeś całego siebie, a którego możesz oglądać twarzą w twarz.

W zasadzie powinnam się cieszyć i w sumie... cieszę się, szczególnie, że teraz mam w Tobie orędownika, mogę liczyć na Twoje wsparcie, czasem mnie nawet odwiedzasz, ale jednak czegoś brak...

Brakuje mi niezwykłego spojrzenia Twoich oczu, w którym było coś naprawdę niesamowitego, magicznego, coś nie z teog świata, bo i Ty "Cinuś" nie byłeś z tego świata...

 

Nie pamiętam Twojego głosu... ale prawie nie rozmawialiśmy...

 

Ale do końca życia będę pamiętać te Twoje oczy,

uśmiech,

święte skupienie podczas modlitwy,

bezgraniczne poświęcenie w służbie potrzebującym,

radosny trud pielgrzymowania do tronu Matki Bożej Jasnogórskiej...

 

Tak daleki byłeś, a tak bliski za razem...

Wystarczyła sama Twoja obecność, by poczuć obecność Chrystusa wśród nas... Bez Ciebie to już nie to... Szlak pielgrzymkowy choć ten sam od lat to jednak inny, dziwnie pusty, bo Kogoś na nim zabrakło... Ciebie zabrakło Księże Marcinie...

 

Wybacz mi, że to tak... ale inaczej nie potrafię...

Dziękuję, że byłeś...

Dziękuję, że jesteś...

I proszę... Bądź...

I wstawiaj się za nami u Tego, który jest Życiem i Zmartwychwstaniem.

Módl się za nami, żebyśmy dostąpili łaski spotkania z Nim i z Tobą po tamtej stronie snu...


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (13) | Powiedz coś...

Ks. Jana Twardowskiego rozważania na... VI Niedzielę Wielkanocną.

niedziela, 29 maja 2011 21:18

"Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.  Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie»." [J 14, 15-21]

 

"Jeżeli Mnie miłujecie...". Co to znaczy kochać Boga? Kochać Boga to spełniać Jego wolę, to, czego On od nas chce. Co jest wolą Bożą? Wolą Bożą jest życie, jakie Bóg nam układa, a naszym zadaniem jest je przeżyć. Ktoś chciał być muzykiem i grać na trąbce w operze - został urzędnikiem na poczcie. Inny chciał być wielkim uczonym, a musiał opiekować się domem rodzinnym. Siostra, która wstapiła do zakonu chciała fruwać jak w niebie, a musi kuśtykać.

Czasem przychodzi choroba i spacerujemy po szpitalnych korytarzach w pokracznych piżamach, czasem spotyka nas szczęście, nieoczekiwana radość. To jest życie, jakie dał nam Bóg.

Kochać Boga znaczy pokochać życie, jakie On nam daje, wszystko co przychodzi spoza nas: zdrowię, chorobę, łatwe i trudne szczęście, miłość i samotność, pogodę i niepogodę, deszcz, który chlapie i śnieg, który potrafi nawet pyskatą sąsiadkę, znaną z tego, że trzaska drzwiami, czynić podobną do dziewczynki w białej sukience od Pierwszej Komunii Świętej.

Kochać Boga to pokochać całym sercem łamigłówkę życia jaką On nam układa.


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (15) | Powiedz coś...

Prayer of Solace.

sobota, 28 maja 2011 15:24

May Christ support us all the day long till the shadows lenghten, and the evening comes, and the busy world is hushed, and the fever of life is over, and our work is done.

Then in his mercy may he give us a safe lodging and holy rest and peace at the last.

Amen.


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (3) | Powiedz coś...

Act of Oblation to the Blessed Virgin Mary.

czwartek, 26 maja 2011 14:20

My Queen!

My Mother!

I give thee all myself, and, to show my devotion to thee, I consecrated to thee my eyes, my ears, my mouth, my heart, my entire self.

Wherefore, o loving Mother, as I am thine own, keep me, defend me as thy property and possesion.

Amen.


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (7) | Powiedz coś...

Ks. Jana Twardowskiego rozważania na... V Niedzielę Wielkanocną.

niedziela, 22 maja 2011 23:38

 "Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca." (J 14, 1-12)

 

Co wiemy o Świętym Filipie? Niektorzy wiedzą, że tylko on i Andrzej mieli w gronie Apostołów imiona greckie. Niektórzy pamiętają, że właśnie on zapytał Jezusa na pustyni, ile mają chleba i ile jest pieniędzy w trzosie.

W czasie Ostatniej Wieczerzy właśnie on z ufnością dziecka poprosił, by Jezus pokazał im Boga. Żydzi uważali, że zobaczyć Boga, to umrzeć. Filip nie myślał chyba jednak o śmierci, mówił raczej o spotkaniu Boga za życia.

Choć tak mało wiemy o Filipie, uczy on nas, jak bezpośrednio prosić Jezusa o spotkanie z Bogiem na ziemi.

Bóg objawia się poprzez ludzi żyjących Ewangelią. Każdemu z nas mogą powiedzieć: pokaż mi Boga, nie tylko mów o Nim, ale pokaż Go swoim życiem.

 


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (7) | Powiedz coś...

Modlitwa pokolenia JPII.

wtorek, 17 maja 2011 20:02

Boże miłosierny i wszechmocny, nazywają nas pokoleniem Papieża z Polski, "Pokoleniem JP2". Pozwól nam za jego modlitewnym wstawiennictwem przed Twoim obliczem, abyśmy byli godni tego imienia. Chcemy pamiętać jego nauczanie i czuwać wiernie w miejscach, gdzie żył i dokąd pielgrzymował. Pragniemy trwać w wierności obietnicom i slubowaniom, szczególnie tym składanym na Jasnej Górze i we wszystkich sanktuariach Matki Zbawiciela. Daj nam, Ojcze niebieski, radość wysłuchania naszych błagań o potrzebne dary, które zanosimy do Ciebie za przyczyną naszego umiłowanego orędownika, błogosławionego Jana Pawła II.

Amen.


Podziel się
oceń
7
0

Tylu zabrało głos... (11) | Powiedz coś...

Ks. Jana Twardowskiego rozważania na... IV Niedzielę Wielkanocną.

niedziela, 15 maja 2011 21:34

 

"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem.  Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec.  Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.
Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości." [J 10,1-10]

 

Kiedy czytamy o pasterzu i o owcach, jakie idą za nim, domyślamy się, że mowa jest o Panu Jezusie i o nas samych. Czujemy się chrześcijanami, nazywamy Jezusa naszym pasterzem, ale czasem tak się zachowujemy jak owca, która chce iść przed pasterzem, a nie za nim. Owca, która uważa, że jest od pasterza mądrzejsza, i chce go prowadzić, bo wie, jakie pastwisko jest dla niej pożywne, a jakie jest tylko bezpłodną ziemią.

Co to znaczy, że pasterz, Pan Jezus, zna nas po imieniu?

W języku polskim wyraz imię oznacza imię naszego patrona: Jan, Wacław, Stanisław, Teresa. W języku hebrajskim imię znaczyło >powołanie<. A więc Bóg zna powołanie każdego z nas i wie, co każdy człowiek ma w swoim życiu, w dziele Pana Boga, wypełnić. Najczęściej mówimy o powołaniach do stanu duchownego, ale każdy człowiek ma swoje powołanie, które Bóg dla niego wyznaczył. "Tak pięknie różnimy się", mówił Norwid, ale wszyscy mamy spełnić to, czego Bóg od nas wymaga.

Spojrzeć na trudność, jaka przychodzi, na cierpienie, na śmierć, jak na bramę, przez którą mamy przejść z Panem Jezusem- to jest nasze powołanie.

 


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (7) | Powiedz coś...

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej

sobota, 14 maja 2011 0:13

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi!

Orędowniczko Szkaplerza świętego!

Matko Boża!

Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać?

Wiem, o dobra Matko, że serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci.

Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę.

Amen.


Podziel się
oceń
4
0

Tylu zabrało głos... (9) | Powiedz coś...

Koronka dla uczczenia 15 tortur Pana Jezusa w ciemnicy.

piątek, 13 maja 2011 21:55

Na początku Różańca:

Ojcze Niebieski, ofiaruję Ci ukryte Męki, jakie Pan Jezus wycierpiał w nocy przed Swoją śmiercią - na wynagrodzenie za grzechy moje i za grzeszników całego świata.

 

Zamiast Ojcze nasz:

Najsłodszy Jezu, racz przyjąć skromną daninę mojej miłości, prze którą pragnę Cię pocieszyć.

 

Zamiast Zdrowaś Maryjo:

O mój Jezu kocham Cię i uwielbiam za twoje Tortury i Krew przelaną w Ciemnicy.

 

Na zakończenie:
Któryś za nas cierpiał rany...


Podziel się
oceń
3
0

Tylu zabrało głos... (5) | Powiedz coś...

Modlitwa dla uczczenia 15 nieznanych tortur jakie Pan Jezus wycierpiał w ciemnicy.

piątek, 13 maja 2011 21:31

Panie mój i Boże, pragnę stale czcić Twoje nieznane 15 tortur i Twoją Przenajdroższą Krew tam przelaną.

Ile ziaren piasku na ziemi, ziaren zboża na polach, źdźbeł trawy na łąkach, liści na drzewach, kwiatów w ogrodach, gwiazd na niebie i stworzeń na ziemi, tylekroć tysięcy razy bądź uwielbiony, pochwalony i uczczony mój Panie Jezu, miłości najgodniejszy.
Niech tyle tysięcy razy Najświętsza Maryja Panna, chwalebne Chóry Aniołów i wszyscy Święci, czczą Ciebie, Twoje Serce Przenajświętsze, Twoją Krew Najdroższą, Twoją ofiarę za ludzkość i Twój Przenajświętszy Sakrament.
Chwałę, cześć i uwielbienie niech oddadzą Ci wszyscy ludzie i teraz i na wieki.
Tyleż razy o mój Jezu, pragnę Ci dziękować, składać cześć i uwielbienie, na wynagrodzone Ci za wszystkie przez Ciebie doznane zniewagi i chcę do Ciebie należeć ciałem i duszą.
Tyleż razy żałuję za moje grzechy.
Przepraszam Ciebie o mój Jezu, Panie i Boże mój i proszę o przebaczenie i miłosierdzie nad nami.
Twoje nieskończone zasługi ofiaruję Ojcu Przedwiecznemu na wynagrodzenie za moje grzechy i za kary zasłużone przeze mnie. Mocno postanawiam zmienić moje życie i proszę o Panie, aby ostatnia godzina mojego życia, moich najbliższych, oraz wszystkich grzeszników całego świata, była pełna szczęśliwego pokoju.
Proszę także o uwolnienie dusz czyśćcowych, tych mi najbliższych, jak i wszystkich w czyśćcu cierpiących.
To miłosne uwielbienie i wynagrodzenie ponawiać pragnę każdej godziny dnia i nocy, aż do ostatniej chwili mojego życia.
Proszę Cię mój Najukochańszy Jezu, byś to moje szczere pragnienie w Niebie zatwierdził i nie pozwól, aby ani ludzie, ani szatan w tym mi nie przeszkodził.

Amen.

Przepuść nam, Panie
Wysłuchaj nas, Panie
Zmiłuj się nad nami


Podziel się
oceń
0
0

Tylu zabrało głos... (23) | Powiedz coś...

Nieznane tortury Pana Jezusa w ciemnicy...

piątek, 13 maja 2011 21:28

Św. Faustyna:"Nie wszystko jeszcze świat wie, co Jezus cierpiał. Towarzyszyłam Mu w Ogrójcu i w ciemnicy, w badaniach sądowych, byłam z Nim w każdym rodzaju Męki Jego, nie uszło uwagi mojej ani jeden ruch, ani jedno spojrzenie Jego, poznałam całą wszechmoc Miłości i Miłosierdzia Jego ku duszom". (Dz. 1054)

 

Kiedy w nocy w Wielki Czwartek pojmano Pana Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, wtedy Apostołowie przestraszyli się i wszyscy pouciekali.

Dlatego źródła oficjalne, jak Ewangelie, nie wspominają nic o torturach Pana Jezusa wycierpianych w nocy. Pachołki znając nienawiść kapłanów i faryzeuszów do Jezusa, prześcigali się w torturowaniu, aby się przypodobać swoim mocodawcom. Jezus zdany był na łaskę i niełaskę pachołków.

Służebnica Najświętszej Maryi Panny, siostra Nastałowa, miała wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej i jej to uchylił Pan Jezus rąbka tej tajemnicy:  "Ile w ciemnicy wycierpiałem jest tajemnicą, bo tam nie miałem świadka. Siepacze wśród ciemności rozpoczęli straszną igraszkę: rzucali Mną z całej siły, ciągnęli za ręce w przeciwne strony, wbijali w Moje Ciało ostre igły i szydła, deptali w różny sposób, ściskali sznurami, usiłowali wyłamywać Mi palce z rąk, zawiązali Mi oczy i bili kułakami, uderzali Moją głową o kamienny słup. Szatańska wściekłość popychała ich do coraz to nowych okrucieństw. W Moim Sercu jednak była dobroć i litość. Składałem te męczarnie w ofierze za wszystkich ludzi, za cały świat". To nabożeństwo do ukrytych Mąk Pana Jezusa zyskało aprobatę Kościoła i było bardzo polecane przez Papieża Klemensa II (l730-40 r.)'.
Druga dusza mistyczna (kapucynka) Bł. Maria Magdalena, żyjąca w wieku XVIII we Włoszech, także miała wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej. Pragnęła poznać Męki, jakie Pan Jezus wycierpiał w nocy przed Swoją śmiercią. Jej to Pan Jezus objawił 15 ukrytych Mąk, jakie wycierpiał w ciemnicy.  

 

Oto co Pan Jezus jej powiedział:

Żydzi uważali Mnie za największego złoczyńcę i znęcali się nade Mną w następujący sposób:

 

1. Powiązali liną nogi i ciągnęli Mnie po kamiennych schodach do lochu. Wrzucili Mnie do cuchnącej ciemnicy pełnej nieczystości.

 

2. Zdarli ze Mnie szaty i kłuli Mnie żelaznymi szpikulcami.

 

3. Związanego sznurami ciągnęli po ziemi, rzucając od ściany do ściany.

 

4. Zawiesili mnie na belce, na luźnym węźle, który się rozwiązał i spadłem na ziemie. Tą torturą rozbity płakałem krwawymi łzami.

 

5. Przywiązali Mnie do słupa i ranili Moje Ciało na różne sposoby. Rzucali we Mnie kamienie i przypalali rozżarzonymi węglami i pochodniami.

 

6. Przebijali Mnie szydłami, szpikulcami, włóczniami, rozrywali Mi skórę i ciało.

 

7. Przywiązanemu do słupa podsuwali pod bose nogi kawałki rozżarzonego żelaza.

 

8. Na głowę wgnietli Mi żelazną obręcz i oczy zawiązali Mi brudną szmatą.

 

9. Posadzili Mnie na siedzenie pokryte najeżonymi gwoździami, które wyryły na Moim Ciele głębokie dziury.

 

10. Na Moje Ciało wylali rozpalony ołów i żywice potem gnietli Mnie na stołku pełnym gwoździ, które coraz głębiej wbijały się w Moje Ciało.

 

11. Na Moje poniżenie i udrękę, na miejsce wyrwanej brody powtykali druty.

 

12. Rzucili Mnie na belkę i przywiązali Mnie do niej tak ciasno, że zupełnie nie mogłem oddychać.

 

13. Gdy tak leżałem na ziemi, deptali po Mnie, a jeden z nich stawiając nogę na Mojej piersi, przebił Mi cierniem język.

 

14. Do ust wlali Mi najohydniejsze wydzieliny i obsypali najohydniejszymi zniewagami.

 

15. Związawszy Mi na plecach ręce, rózgami wypędzili Mnie z więzienia.

 

Te Moje ukryte cierpienia ofiaruj Ojcu Niebieskiemu za grzechy ukryte, które bardzo ranią Serce Moje, szczególnie gdy dusze ukrywają je przy spowiedzi. Córko moja, pragnę abyś te Moje 15 ukrytych Tortur dała wszystkim poznać, aby każdą z nich uczczono.

Każdy, kto codziennie jedną z tych nieznanych tortur z miłością ofiaruje i gorliwie odmówi następującą modlitwę, otrzyma nagrodę w dzień Sądu: MODLITWA DLA UCZCZENIA 15 NIEZNANYCH TORTUR JAKICH PAN JEZUS DOŚWIADCZYŁ W CIEMNICY

 


Podziel się
oceń
2
0

Tylu zabrało głos... (5) | Powiedz coś...



PORTAL KATOLICKI




Portal chrześcijański Angelus.pl

czwartek, 8 grudnia 2016

Wędrowcy...:  359 640  

A czas płynie...

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Żebym wiedziała czy warto było...






Zobacz co sądzą inni...

Strony, które gorąco polecam.

Duszpasterstwa akademickie

Fundacje i Organizacje Pożytku Publicznego

Katolickie rozgłośnie radiowe

Masturbacja, pornografia i inne zagrożenia dla Miłości i czystości

Muzyka

Parafie

Prasa katolicka

Strony i serwisy katolickie

Warto posłuchać, warto przeczytać, warto zobaczyć...

Zgromadzenia zakonne

ekumenizm.pl


Szukaj a znajdziesz...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Tylu zatrzymało się na chwilę...: 359640
Tyle już powiedziałam...
  • liczba: 567
  • komentarze: 1392
Tyle już pokazałam...
  • liczba zdjęć: 202
  • komentarze: 59
Ad urbe condita...: 3393 dni

Lubię to